RSS
sobota, 20 października 2012
Dajcie mi tylko ...

 ... powiedziec kilka rzeczy - jak macie cierpliwosc do kurwy mendy. Jest to osobliwy stan miedzy niewiadomo kim a jeszcze czym gorszym. Kiedys potrafilem wymyslic cos a teraz nic pustka totalna. W gownie ktorym ktos kiedys nazywal mozgiem. Ale ale ale: najwazniejsze jest niczego nie zalowac w zyciu - choc wiem ze mam czego - ach i to duzo - ale nic to - kac moralny powraca nie tylko po spozyciu - zwlaszcza ze juz nie mam co - ochydne to jest - ale - moze do rana wytrzymam.

 Jak do rana - po poludniu bedzie taka mozliwosc - w tym wiezniu "otwartym" teraz  spokoj mniej wiecej panuje i moge ...

 Wkurwia mnie ta obcojezyczna klawiatura. Nie jest to wygodne. Zli ludzie tutaj sa. Kabluja.

 Palca zlamalem zeby sie do kompa dorwac. Ale nie mojego bynamniej ha! A co sie jutro stanie to sie zobaczy. Twardym trza byc nie mietkim.

 A nadto mysle iz morze w dalszym ciagu uderza falami o brzeg i dane mi bedzie w jakis sposob zobaczyc to spokojnie ... o poranku ... bez niczyjej asysty ... bez zimna ... obaw o ...

 A i tak nadejdzie koniec na nas wszystkich z morza - zobaczyc fale tsunami byloby moim ostatnim zyczeniem - a i ostatnia rzecza jaka bym zobaczyl ...

ps: i nie tylko ja !!!

01:30, hiszpan223
Link Dodaj komentarz »